Testowanie eksploracyjne- podejście wyniesione z warsztatów beIT


Testowanie eksploracyjne cz.1


Jakiś czas temu miałem przyjemność uczestniczyć w warsztatach z testowania eksploracyjnego poprowadzonych w ramach konferencji beIT przez Karola Gierszewskiego. W tym, krótkim artykule chciałbym podsumować czego się nauczyłem i co uważam, bardzo może się przydać każdemu kto słysząc o testowaniu eksploracyjnym- zupełnie nie wie od czego zacząć.

Z czasem pojawi się też część 2, w której opiszę wiedzę wyniesioną z materiałów dodatkowych ( książki i strony internetowe), o których nie będę wspominał w tym wpisie.

Na samym początku chciałbym tylko przypomnieć, że testowanie eksploracyjne charakteryzuje się brakiem ściśle określonej strategii testowania ( nie oznacza to jednak, że nie może jej być w ogóle). Stykamy się z nim zazwyczaj w sytuacjach gdy mamy mało czasu na testowanie, nie znana jest nam dokładnie charakterystyka i dokumentacja odnosząca się do testowanego przedmiotu ( strony internetowej lub aplikacji) lub chcemy się po prostu czegoś o testowanym przedmiocie dowiedzieć i szybko zweryfikować z czym mamy w ogóle do czynienia. Testowanie eksploracyjne wymieniane jest obok ataku usterkowego w technikach testowania opartych na doświadczeniu w syllabusie ISTQB.

Z tego co napisałem wynika jasno, że do testowania eksploracyjnego można podejść bardzo luźno. Co jednak gdy będzie to nasze zadanie w ramach pracy? Jak sprawić aby nasza praca, w tym wypadku, nie tylko była nastawiona na realny wynik, ale także mogła być przeprowadzona w sposób klarowny, mierzalny i ( to już w ogóle super! ) zostawiła po sobie jakiś wynik?

Karol Gierszewski pokazał nam bardzo fajny sposób/ metodę do tego w jaki sposób można do takiego zagadnienia podejść. Proponuje on mianowicie, przy tworzeniu całej idei testów które mamy przeprowadzić, skupić się na trzech, kluczowych aspektach, które bardziej szczegółowo opiszę w akapitach poniżej.

Określ co tak na prawdę będziesz testować.

Jest to kluczowe pytanie od, którego warto zacząć- wiemy przecież, że dobry tester nie zaczyna testowania w ciemno, zawsze powinien najpierw uzyskać odpowiedź na pytania, które pomogą mu określić na co najbardziej zwrócić uwagę; które funkcje przetestować jako pierwsze, a który mają najniższy stopień ważności.

Dobre podejście do określenia co będziemy testować, w przypadku testowania eksploracyjnego, można zacząć od określenia sobie cech np. strony internetowej, którą chcemy testować. Dla kogo przeznaczona jest strona internetowa i jakie w związku z tym powinna mieć funkcjonalności? Co powinno się znaleźć na pierwszej stronie? Które funkcje są kluczowe aby strona dalej świadczyła/ prezentowała swoje najbardziej podstawowe usługi/treści. Jakie są najbardziej prawdopodobne czynności klienta na stronie itd… Wychodząc od takich biznesowo zorientowanych pytań, możemy przejść do bardziej technicznych rzeczy: czy strona powinna działać na telefonie, czy obrazki ładują się poprawnie, co ze skalowalnością i różnymi typami przeglądarek ( proponowane jest skupić się zawsze na tych najbardziej używanych i unikać w tego typu pytaniach odpowiedzi typu ” wszyscy/wszystko/wszędzie”).

Powyższe rozmyślania warto zgrupować i podzielić, tak aby powstała nam dobra notatka na temat testowanej aplikacji,  do której będzie mogła zajrzeć każda zainteresowana osoba. Możemy na przykład sprecyzować sobie główne obszary takie jak: specyfika aplikacji; główne funkcjonalności i aspekty techniczne.

Zdefiniuj co chcesz osiągnąć, jak chcesz to zrobić i… po co.

Ze względu na charakter techniki testowania, nienaturalnym było pisać przypadki testowe. Można się jednak pokusić o stworzenie tabeli z zadaniami, które uregulują pomogą przeprowadzić nasze testy. Aby tabela ta była wartościowa i esencjonalna powinna zawierać informacje o tym jaką funkcjonalność chcemy przetestować i w jaki sposób chcemy się za to zabrać. Bardzo ważnym jest określenie wartości ( cel) jaką niesie za sobą przeprowadzony test, dlatego powinno się to koniecznie znaleźć w naszej rozpisce. Ważne też jest to aby tabelka naszych funkcjonalności nie była ani zbyt szczegółowa (pamiętajmy że to nie przypadek testowy) ani zbyt ogólna( musimy jednak wiedzieć co faktycznie przetestowaliśmy).

Bonus: Persona

Pewnie każdej osobie, która miała do czynienia z marketingiem nie jest obca tak zwana ” persona ” , czyli model potencjalnego klienta, w oparciu o który dobieramy optymalną kampanię. W testowaniu eksploracyjnym również możemy skorzystać z takiego modelu, który dobrze zdefiniowany, stanowi bardzo dużą pomoc. Ze względu na nasz ‘background’ patrzymy na otaczający nas świat ( tutaj aplikację/ stronę internetową) w sposób nieobiektywny- stworzenie persony może nam pomóc poszerzyć nasze horyzonty poznawcze i wyczulić nas na funkcjonalności/cechy aplikacji, które wcześniej określilibyśmy jako “mało ważne” albo w ogóle zignorowalibyśmy ( no bo czy p. Halinka, która pierwszy raz wchodzi na stronę internetową będzie szukała zaawansowanych funkcji filtrowania czy raczej będzie chciała sprawdzić co się stanie jak kliknie w zdjęcie bluzki, która akurat przykuła jej uwagę na stronie głównej aplikacji do zakupów on-line). Takie podejście pozwoli nam też sprioretetyzować kolejność wykonywania zestawu naszych testów.

Krótkie podsumowanie

Mam nadzieję, że te parę wiadomości, które wyłapałem na warsztatach trochę rozjaśniło Wam jak można podejść do zagadnień związanych z testowaniem eksploracyjnym. Na samym końcu chciałbym jednak podsumować:

  1. Warto zacząć od stworzenia podstawowego dokumentu, w którym nakreślimy co w ogóle będziemy testować i jakie cechy odgrywają kluczową rolę ( aspekty funkcjonalne, techniczne i wizualne).
  2. Aby testy miały realną podkładkę następnym, dobrym krokiem, byłoby stworzenie tabeli testowanych funkcji, która uwzględniać będzie odpowiedzi na pytania: co? jak? po co? Tabelka pomoże nam też oszacować czas potrzebny do przeprowadzenia testów.
  3. Po skończeniu zadania, koniecznie należy stworzyć odpowiedni raport uwzględniający przede wszystkim informacje o tym, co udało nam się przetestować ( warto wiedzieć gdzie się skończyło, żeby potem wiedzieć gdzie zacząć) i jakimi funkcjami w ogóle się nie zajmowaliśmy ( zwiększa to jakość dokumentu i daje wskazówki na przyszłość). Dobrze też odnotować własne uwagi odnośnie aplikacji i czas jaki realnie zajęło nam jej testowanie.

Poniżej załączam personę jaką przygotowałem na warsztatach z Karolem:

Polecane wpisy

Udostępnij i podziel się z innymi!
  • 17
  •  
  •  
  •  
  • 17
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o